Główna » Laureaci konkursów satyrycznych 2012, WSZYSTKIE WPISY

SENIORIADA – LESKO 2012

Autor: admin dnia 28 Grudzień 2012 Komentarzy: 2

Pomysł scenicznej zabawy dla osób III wieku wyszedł od Przewodniczącego Zarządu Terenowego Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów w Lesku Ryszarda Owsiany.

Zamierzał on utworzyć mini kabaret zbliżony w swojej istocie do tzw. „Szopki Noworocznej”, przy czym postacie miejscowego leskiego życia społeczno-politycznego miały być zagrane przez „żywych aktorów”, tj. emerytów , a nie przez kukiełki.
Celem jaki sobie wówczas postawiono było umiarkowane oprawienie w humor i lekką satyrę czołowych postaci leskiej sceny, w tym władz, samorządów, instytucji, tzw. „działaczy”, biznesmenów i zwyczajnych, ale charakterystycznych osób.
Planowano pisanie skeczy, stworzenie dekoracji, strojów, przeprowadzenie prób itp.
Jako pierwszy na scenie miał być przedstawiony moment spotkania na moście w Huzelach, koło Leska oficera Wermachtu i oficera Armii Czerwonej, kłócących się o wojenne łupy. Następne sceny miały dotyczyć leskich Żydów zamieszkałych na tych terenach przed 1939 r., okresu budowy socjalizmu, przemian politycznych. Najwięcej było planowanych scen z okresu współczesnego, tj. po roku 1990 i 2000.

Po konsultacjach przeprowadzonych z Dyrektor Domu Kultury w Lesku, postanowiono zorganizować już na jesieni 2011 r. zamiast mini kabaretu, imprezę polegającą na prezentacji twórczości amatorskiej członków Związku Emerytów w formie tańca, śpiewu, recytacji wierszy, czytania opowiadań, prezentacji skeczy, malarstwa, grafik, rękodzieła w różnych wymiarach.

Nazwa „Senioriada” została wymyślona przez Dyrektor Domu Kultury w Lesku Bożenę Czuryk. Pierwszy pomysłodawca imprezy satyrycznej w Lesku – Ryszard Owsiany był zwolennikiem przeprowadzania “Senioriady” w cyklu półrocznym, jako  tzw. wiosenno-letnią w maju oraz jesienno-zimową w listopadzie. Jednakże z przyczyn obiektywnych zdecydowano się na organizowanie imprezy raz w roku, pod koniec listopada. Przed pierwsza edycją organizatorzy odczuwali niepokój odnośnie tego, czy impreza organizowana, niejako z „marszu”, tylko na podstawie zgłoszeń od uczestników nie zakończy się klapą.

Okazało się jednak, że dotychczasowe dwie edycje „Senioriady” zakończyły się pełnym sukcesem.

I Leska „Senioriada” odbyła się 26  listopada 2011 r. w Domu Kultury w Lesku. Wzięło w niej udział 16 osób wystawiających prace plastyczne (obrazy, akwarele, grafiki), wyroby rzemiosła artystycznego z włókniny, tkanin, malowanki na kamieniach, wycinanki, hafty.

Na scenie wystąpiły m.in.:

Zespół wokalny Seniorów “Echo Ustrzyk” z Ustrzyk Dolnych w liczbie 11 osób, w większości złożony z pań, który zaśpiewał pieśni regionalne i popularne utwory biesiadne: “O Seniorach”, “Rybak”, “Zagrajcie mi”, “Kareta złota”, “My dziewczyny z Ustrzyk Dolnych”.

Krystyna Rupińska z Leska, zaprezentowała wiersze własnego autorstwa: “Noc” i “Muzyk”.

Janina Biega z Leska, recytowała własne wiersze: “Tu w Bieszczadach”i “W Zawozie”.

Małgorzata Kawulicz z Leska- zaprezentowała trzy własne utwory: “Gdybym”, “Historia w metrze”, “Gwóźdź”.

Wanda Malak z Leska, śpiewała pieśni z okresu lat 50. I 60., takie jak: „To były piękne dni”, „Przy kominku” i „Zielone oczy”.

Alina Bartosik-Andruch, urodzona na Mazowszu, przez blisko 30 lat pracująca w Technikum Leśnym w Lesku, zaprezentowała wiersze własnego autorstwa pt. “Chciałabym podarować Ci jeszcze” i “Połonina”.

Bolesław Bis, urodzony w Pysznicy koło Stalowej Woli, zamieszkały w Ropience, zaprezentował dwa własne wiersze pt. “Moja wieś Pysznica” i “Za późno na poetę”.

Na wystawie w Małej Galerii Domu Kultury w Lesku  swoje prace zaprezentowały seniorki i nie tylko, zamieszkałe  na terenie powiatów leskiego i bieszczadzkiego:

Alina Andruch, Janina Biega, Józefa Biodrowicz, Bolesław Bis, Danuta Cegłowska, Alina Gałęza, Kazimierz Hawryłko, Zofia Jaskółka, Wiesława Kramarczyk, Jadwiga Pańczyk, Lidia Prażyńska, Maria Pruchnicka, Maryla Rejmańska i Łucja Wasińska.

Na sali zgromadziło się około 150 osób, gorąco oklaskujących występujących na scenie artystów amatorów.

W dniu 24 listopada 2012 w Bieszczadzkim Domu Kultury w Lesku odbyła się II Senioriada. Przed występami scenicznymi przeprowadzono prezentację multimedialną, przypomniano zgromadzonym na dużym ekranie I Senioriadę oraz otwarto wystawę prac amatorskich z różnych dziedzin sztuki manualnej.

Część artystyczna Senioriady rozpoczęła się o godzinie 16.00 w sali widowiskowej BDK. Na scenie wystąpiło 11 uczestników indywidualnych oraz 3 zespoły wokalne. Większość osób występujących na scenie stanowili leszczanki i leszczanie, ale byli też przedstawiciele innych miejscowości. Łącznie w II Senioriadzie wzięło udział 44 osoby z trzech powiatów: leskiego, bieszczadzkiego , sanockiego, a na widowni zasiadło około 200 osób.

W tym dniu w BDK Lesko królowały : poezja i śpiew.

Na scenie wystąpiły kolejno następujące osoby i zespoły:

Janina Biega – emerytowana nauczycielka z Leska, recytowała własne wiersze.

Barbara Chorążak, zaśpiewała trzy  piosenki: „Oj w lesie, w lesie” , „Jak ja konie poił” oraz „O idzie bydło z pola”.

Krystyna Rupińska, recytowała własny wierszem pt. „Jesień”. Następnie zaśpiewała po włosku pieśń „Ave Maria” oraz arię Jontka z opery „Halka” Stanisława Moniuszki wraz z akompaniamentem widowni.

Zofia Przygórzewska, emerytowana nauczycielka (była dyrektor Przedszkola w Lesku), recytowała kilka wierszy dla dzieci.

Ryszard Owsiany, posiadający w swoim dorobku literackim około 20- tu wierszy białych oraz kilka opowiadań. Tym razem zaprezentował dwa z nich: „Słuchanie ziemi rosnącej” oraz „Komunia matczynych dłoni”.

Janina Zabłocka z Lutowisk, zaśpiewała piosenki z akompaniamentem Marka Sokoła, Dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Lutowiskach.

Małgorzata Kawulicz, była pracownica BGŻ Lesko,wyrecytowała dwa własne wiersz oraz kilka zabawnych fraszek.

Barbara Trzaska,  recytowała własne wiersze.

Helena Gondek, prezes Klubu Seniora w  Lutowiskach zaśpiewała zgromadzonej widowni ulubioną pieśń własnego ojca pt. „ Stary drwal”.

Bolesław Bis z Ropienki, który liczy sobie już bagatela 87 wiosen. Jest on osobą wszechstronnie utalentowaną. Zajmuje się malarstwem, rzeźbą oraz pisaniem wierszy, których ma już  w dorobku około 250. Jego obrazy znajdują się na całym świecie.

Dla leskiej publiczności przedstawił dwa swoje wiersze: „Żeń się stary” oraz „Samotni staruszkowie”.

Wanda Malak, zaśpiewała kilka piosenek przy akompaniamencie Katarzyny Wermińskiej.

Zespół śpiewaczy Klubu Seniora ,, Złota jesień” z Lutowisk. Historię powstania zespołu oraz aktualne sprawy, którymi zajmują się członkinie zespołu zrelacjonowała seniorka zespołu. Następnie zespół zaśpiewał kilka pieśni.

Zespół wokalny ,,Echo Ustrzyk” był kolejnym uczestnikiem, który wystąpił na leskiej Senioriadzie już po raz drugi. Tym razem zaśpiewał m.in. następujące piosenki: „Cygan”, „Oj, mamo, mamo”, „Od wioseczki do wioseczki”.

Ostatnim uczestnikiem, który wystąpił przed leską publicznością był Zespół wokalno-taneczny z Tyrawy Wołoskiej.

Występy wszystkich uczestników “Senioriady” spotkały się z bardzo gorącym przyjęciem zgromadzonej publiczności.

W Małej Galerii Bieszczadzkiego Domu Kultury została otwarta wystawa, na której zgromadzono liczne prace uczestników II Leskiej Senioriady.

Wystawa była otwarta dla zwiedzających do dnia 12 grudnia 2012 w godzinach od 8.00 do 20.00.

Na wystawie można było obejrzeć prace następujących artystów seniorów:

Alina Andruch , Janina Biega, Sewer Farenholc, ,Alina Gałęza, Teresa Nanaszko, Zofia Piekarska, Maria Rejmańska, Anna Rettinger, Łucja Wasińska -  z Leska

Lucyna Borys, Jan Dygoń, Helena Gondek, Helena Serafin, Zofia Skrzypczyńska, Barbara Trzaska, Maria Wojnar , Janina Zabłocka, Stefania Zięba – z Lutowisk

Bolesław Bis – z Ropienki

Zofia Kaliniecka i Maria Maliczowska – z Sanoka

Teresa Szot – z Zahutynia

Przedstawiamy wybrane utwory

zaprezentowane na II “Senioriadzie” w Lesku

RYSZARD OWSIANY

Komunia matczynych dłoni

Ręce – dłonie, człowieczy przyrząd niedościgły, niepowtarzalny i niemożliwy do skopiowania.
Dłonie matki są czymś znacznie lepszym, wznioślejszym, nieomal boskim. One wyczuwały bicie małego serca w łonie zanim świat zobaczyłeś.
Czy pamiętasz teraz błogosławione matczyne dłonie? Które tuliły cię, gdy byłeś niespokojny, głaskały po pierwszych niemowlęcych włosach? Które czuwały dzień i noc, ocierały twoje łzy, dawały ci zawiniątko – szmatkę z odrobiną cukru w zwykłej z desek kołysce?
Czy pamiętasz matczyne dłonie, które uczyły cię pierwszego znaku krzyża, prowadziły cię małego człowieka do kościoła?
Czy pamiętasz teraz duży człowieku matczyne dłonie, które gdzieś w starym rodzinnym domu czekają na ciebie, a tyś tak daleko w świecie. Od “wielkiego dzwonu” tylko je odwiedzasz.
Czy pamiętasz, jak matczyne dłonie potrafiły wszystko: upiec chleb w piecu, dać ciepłe mleko, pajdę chleba posypaną cukrem, wcześniej zroszoną wodą?
Czy pamiętasz matczyne dłonie, jak broniły cię przed pasem ojca? Podawały pierwszy opłatek wigilijny? W ukryciu czyniły znak krzyża, kiedy wybierałeś się po raz pierwszy w swój niedorosły świat: do szkoły, wojska, pracy? A potem błogosławiły cię pana młodego przy swej młodej pani.
Przypatrz się teraz matczynym dłoniom, spracowanym, twardym lecz ciepłym, serdecznym, nieustannie boskim.
Weź je teraz w swoje ręce, zatrzymaj na chwilę, przypomnij sobie komunię – jedność matczynych rąk i twego życia.

MAŁGORZATA KAWULICZ

***

Napiszę wiersz. Jutro.
Kolejne wersy ogrzeję ciepłym słowem,
by nie zastygły od lodowatych spojrzeń.
Rozświetlę iskierką nadziei, by nie zginęły wśród ciemnych charakterów.
Rozśmieszę trochę, by nie umarły od śmiertelnej powagi ciekawskich .
Nakarmię odrobiną odwagi i przyodzieję w kolorowe kłamstwa ,
by odważnie stanęły w nagiej prawdzie.
Zanim je rzucę na wiatr , schowam do szuflady,
by odpoczęły zmęczone od ciężkich westchnień.
Albo zrobię to dziś, zanim napiszę wiersz.
Jutro.

„ SCHODY’

Chodząc po schodach w dół oraz w górę
ćwiczymy naszą postawę, figurę.
Gdy się wspinamy w górę, to nam się zdaje,
że nikt nam wkoło do pięt nie dostaje.
Zapominamy, że schodząc w dół-proszę gości-
ćwiczymy naszą postawę z przyszłości.

„GWAŁT DOMNIEMANY”

Zmuszał hipopotam jaskółkę,
by w lataniu mieli spółkę:
”może z krową Panu doradzę,
bo ja się l e k k o  p r o w a d z ę!”

„PRZYJAŹŃ CZY …DAWANIE „

Komu powierzyć swój sekret mam,
kiedy wokoło grono wielkich dam.?..
D a m   to , d a m tamto i… przyjaźń diabli wzięli…
w ręce została…lista wierzycieli.

„NA MAłŻEŃSTWO „

Popatrzeć z boku,
ma to coś…ze skoku.
Prosto rzucić okiem,
w y c h o d z i   bokiem.

„PECH”

Wracała do domu nocą dla odwagi..z …wiankiem .
Wróciła bez wianka ,za to rankiem.

„DAMSKI AEROBIK”

Łatwo prasować, łatwo prać
Łatwo jest nawet w kolejce stać,
ale niestety nie to samo
być w gimnastyce P i e r w s z ą  Da m ą!.

„RAJSKIE OWOCOBRANIE”

Jedno jabłko w koszu.
Jak resztę zerwać bez rozgłosu?…

„AMBULANS”

Stoi na rynku ambulans stary.
Zdezelowany ,że nie do wiary.
Lakier zardzewiał,schody urwane
i szyby wszystkie powybijane.
Ale co widać Kochani moi !
Wielka kolejka do niego stoi!
Reklama wielka w oczy się rzuca:
” Nie c h c e s z  b y ć   c h o r y  z b a d a j  s w e  p ł u c a”!
Panienka w biały kitel ubrana,
jak fryga zwinna woła od rana:
„Proszę, ściągamy złote łańcuszki,  srebrne obroże, korali sznur,
bo Proszę Państwa-Kochani moi
żeby nie było na płucach dziur”.
Kto co ma bierze na stole kładzie,
bo chce być zdrowy, bo dziur się boi .
Naród w szalonej szarpie rozterce
wszystko co tylko złotem się mieni.
Nawet pan Henio z lekka się chwiejąc,
też desperacko bada w kieszeni,
grosz co mu został jeszcze na piwo
i na stół kładzie zwycięsko się śmiejąc,
jakby oddawał brylantów sznur.
Bo Henio także chciałby być zdrowy,
bo Henio także nie chce mieć dziur.!
I tak by można mnożyć przykłady ,
zbierać opinie co każdy wie.
Ale najlepiej ,jak cię prześwietlą,
wtedy wiadomo co masz i gdzie!

FOTORELACJA

W artykule sporządzonym przez Redakcję Portalu Migielicz.pl wykorzystano część materiałów opracowanych przez Ryszarda Owsiany oraz zaprezentowano fotografie udostępnione przez Portal e-lesko.pl

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!

Odpowiedzi: 2 do wpisu “SENIORIADA – LESKO 2012”

  1. Iwona S. mówi:

    Tak trzymać!
    Oceniając werwę twórczą, pomysłowość, poczucie humoru i …płodność seniorów na niwie artystycznej, miejmy nadzieję, że przynajmniej w tej dzidzinie nie dopada nas meno i andropauza.

  2. unia mówi:

    Gratuluję wszystkim uczestnikom i organizatorom tej jakże potrzebnej imprezy. W pewnym wieku niewielu ludziom chce się chcieć.