Główna » A JAK CIEKAWOSTKI, WSZYSTKIE WPISY

Co się stało z Polą Raksą?

Autor: admin dnia 18 Kwiecień 2011 Komentarzy: 2

Pola Raksa w filmie “Beata” / fot. EAST NEWS

“Oto wśród tłumu dziewczyn sfrustrowanych, wyzywających, niezrozumianych bądź nierozumiejących, prawie bez reszty okupujących nasze ekrany, potrafi Pola Raksa być wiarygodna
w swojej uczciwości i naturalności” – pisała przed wielu laty Anna Boska. Pola Raksa to dla znakomitej większości widzów
po prostu Marusia z serialu “Czterej pancerni i pies”. Aktorka nieobecna od wielu lat na ekranach i scenach. Co się stało z tą zjawiskową, egzotyczną pięknością, uosobieniem męskich marzeń?

Ogromne, wyraziste oczy, pięknie zarysowane kości policzkowe, zgrabny nos, zmysłowe usta… “Za jej Poli Raksy twarz…” – tymi słowami unieśmiertelnili aktorkę Zbigniew Hołdys i Bogdan Olewicz
w “Autobiografii”, hymnie pokolenia śpiewanym przez zespół Perfect od początku lat 80. Roman Gutek, twórca i dyrektor festiwalu Era Nowe Horyzonty, zapytany przez Remigiusza Grzelę o to, czy w dzieciństwie kochał się w aktorkach, odpowiadał: “Oczywiście, jak wszyscy – w Poli Raksie”. Marusia oczarowała również nastoletniego Janusza Machulskiego, co reżyser wyznał Jackowi Szczerbie. Kilka lat temu czytelnicy “Super Expressu” uznali Polę Raksę za najwspanialszą z polskich blond gwiazd. Najwyraźniej aktorka nie przestaje wzbudzać w nas fascynacji.
Pola Raksa w serialu "Cztere pancerni i pies" / fot. EAST NES

Doceniane role

Premiera ostatniego filmu, w którym aktorka zagrała, odbyła się w 1993 roku. Gdy cztery lata później pojawiła się w spektaklu “Listy naszych czytelników” Zbigniewa Herberta, wystawionym przez Zdzisława Wardejna w Teatrze Dramatycznym, recenzent “Rzeczpospolitej” pisał: “Prawdziwą ozdobą przedstawienia jest Pola Raksa pojawiająca się przelotnie w onirycznym oświetleniu jako projekcja marzeń i ukojenie bolesnych strapień bohatera (zmarła żona?), wypowiadająca w finale »Późnojesienny wiersz pana Cogito przeznaczony dla kobiecych pism«.” Była to ostatnia kreacja aktorska artystki. Pola Raksa nie bywa na premierach i bankietach, nie udziela wywiadów. Zniknęła. W jaki sposób świętowała własne urodziny, które wypadają 14 kwietnia, wie tylko ona sama i jej najbliżsi.

Kiedy była u szczytu kariery rozmawiała z kilkoma dziennikarzami, między innymi z Jerzym Peltzem i Lucjanem Kydryńskim. “Żaden aktor nie godzi się chętnie na ograniczenie swego emploi. Mnie taki ograniczenie spotkało już w początkach pacy zawodowej” – zwierzała się Janowi Olszewskiemu. Zauważyła również: “Nasza kinematografia jest
w ogóle uboga w ciekawe role kobieta. Ile dobrych ról kobiecych oglądaliśmy w naszych filmach? Dotychczas – chyba tylko trzy:
w »Jak być kochaną«, w »Niekochanej« i w »Polowaniu na muchy«. Nasz film jest zdominowany przez panów” . I choć chętnie wypowiadała się na tematy zawodowe, skąpiła informacji na temat życia osobistego.

Przed obiektywem

Pola Raksa w 2000 roku / fot. AKPA

Wiemy, że Apolonia Raksa urodziła się w mieście Lida, około 50 km
na północ od  Nowogródka. Lida jest dziś miastem białoruskim.
W 1941 roku były to ciągle jeszcze tereny polskie, choć już okupowane przez Związek Radziecki. Kiedy Pola miała dwa lata, wraz z rodzicami uciekła do Polski, zostawiając za sobą rodzinny dom. Rodzina osiadła
w Leśnicy. Kilka lat później Raksa rozpoczęła naukę we wrocławskim liceum, a następnie studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Właśnie wtedy jej uroda została doceniona przez reportera magazynu “Dokoła Świata”. Jedno zdjęcie wystarczyło,
by o piękną dziewczynę upomniał się film.

Wcześnie okazało się, że Pola Raksa to nie tylko doskonała twarz, ale też prawdziwy talent. Na ekranie zadebiutowała, gdy miała zaledwie 19 lat. Wkrótce potem porzuciła polonistykę i rozpoczęła studia w łódzkiej Filmówce. Początkowo grywała dziewczęta o łagodnym sercu w filmach dla dzieci i młodzieży. Ale w “Beacie” Anny Sokołowskiej, wcieliła się już w zbuntowana licealistkę. Debiutancka kreacja teatralna, rola Julii w przedstawieniu Szekspirowskiego “Romea i Julii”, wyreżyserowanym przez Romana Sykałę, przyniosła jej pierwszą aktorską nagrodę, laur Telewizyjnego Festiwalu Teatrów Dramatycznych. Wojciech Jerzy Has uznał Raksę za doskonałą odtwórczynię roli Inezilii w “Rękopisie znalezionym w Saragossie”. Stanisław Bareja kazał jej robić striptiz
w paryskim kabarecie w komedii “Przygoda z piosenką”. Swoją urodą
i osobowością zwróciła również uwagę zagranicznych reżyserów, Rosjan, Węgrów.

Pola Raksa w filmie "Przygoda z piosenką" / fot EAST NEWS

Tymczasem Pola Raksa dojrzewała do buntu. Zwłaszcza, że odkryła, iż nie potrafi uwolnić się od roli rudej Marusi stworzonej w 1966 roku na planie serialu “Czterej pancerni i pies”. Tę walkę dostrzegali również reżyserzy. “U niektórych kreowanych przez Polę Raksę bohaterek filmowych to pragnienie samodzielności, wolności, zerwania
z konwenansami budzi się nagle doprowadzając do katastrofy; wystarczy przypomnieć tutaj rolę Heleny de With z »Popiołow« Andrzeja Wajdy” – pisał Konrad Eberhardt w “Aktorach filmu polskiego i telewizji”. Jednak widzowie wiedzieli swoje. Serial “Czterej pancerni” nadal zwycięża
w rozmaitych plebiscytach na najpopularniejszy serial wszech czasów! Pola Raksa ciągle kojarzona jest z postacią radzieckiej sanitariuszki, która na froncie wojennym nosiła spódniczki mini i oficerki (co skrzętnie podchwyciły modnisie na przełomie lat 60. i 70.).

Moda na zniknięcie

Raksa odeszła z zawodu bez uprzedzenia. “Oczekujemy na nowe teatralne, filmowe i telewizyjne wcielenia tej wielce utalentowanej
i bardzo sympatycznej aktorki (…). Co przed nią? Czas pokaże” – kończyła swój artykuł z początku lat 80. Alicja Iskierko. Dziś już wiadomo, że dopiero w 1993 roku Raksa zgodziła się partnerować Jerzemu Stuhrowi w “Uprowadzeniu Agaty”. “Dziś wiem, jak ważne jest znalezienie czegoś, co pasjonuje, niesie satysfakcję i radość. Ale gdybym dostała propozycje, która mogłaby zainteresować mnie jako aktorkę, natychmiast znalazłabym się przed kamerą” – mówiła wówczas. Jednakże poświęciła się sztuce. Tworzy prace plastyczne. Była odpowiedzialna za kostiumy w recitalu Ewy Błaszczyk, który odbył się
w 1999 w Teatrze Studio im. Stanisława Ignacego Witkiewicza.

Pola Raksa i Zbigniew Cybulski w filmie "Dzień powszedni"

15 stycznia 1998 roku na łamach “Rzeczpospolitej” pojawił się felieton
o modzie zatytułowany “Karnawałowa bajka”. Rozpoczynały go słowa: “Kobieta demoniczna, kobieta niedostępna, kobieta kwiat, spowita
w welury, koronki, aksamity. Przepych, dekadencja, szalone fryzury, dramatyczny makijaż. Co to ma wspólnego z życiem. Nic. Zwłaszcza
z naszym. Ale od tego jest czas karnawału, żebyśmy mogły zapomnieć
o codzienności, poczuć się jak księżniczki z bajki”. A kończyła notka redakcyjna o treści: “Witamy dziś na łamach Magazynu “Rzeczpospolitej” Polę Raksę. Znana aktorka będzie u nas autorką rubryki MODA, na zmianę z projektantką Magdą Ignar”. Ale i z łamów “Rzeczpospolitej” Raksa zniknęła po kilku latach. I słuch po aktorce zaginął.

Autorka korzystała m.in. z artykułów Alicji Iskierki “Pola Raksa” (“Ekran” 1984) i Macieja Maniewskiego “Gwiazdy tamtych lat” (“Ekran” 1996)
oraz wywiadu przeprowadzonego przez Jana Olszewskiego pt. “Nie chcę być naiwną” (“Film” 1970).

Autor: Dominika Kaszuba Źródło: Onet.pl

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Co się stało z Polą Raksą?”

  1. Marek mówi:

    Mój ojciec także mieszkał w Leśnicy (ur. 1942) uczęszczał razem z panię Apolonią Raksa na lekcje religi do kościoła św. JADWIGI , opowiadał mi o Polce , że była bardzo miła dziewczyną , chciałby ją pozdrowic Stanisław Cały

  2. Henioo mówi:

    Doda się chowa.