Główna » Różne, WSZYSTKIE WPISY

UTWORY WYRÓŻNIONE DRUKIEM W X OGÓLNOPOLSKIM KONKURSIE LITERACKIM IM. STANISŁAWA JERZEGO LECA 2008 I CZĘŚĆ

Autor: admin dnia 19 Luty 2017 Brak komentarzy

X OGÓLNOPOLSKI KONKURS LITERACKI
IM. STANISŁAWA JERZEGO LECA 2008

UTWORY WYRÓŻNIONE DRUKIEM
I CZĘŚĆ

Paweł Błaszczyk

Nowy Targ

Źle się dzieje, gdy pocałunki stają się symbolem samozaparcia, a nie miłości.

Wynik idzie w świat, ale na stadionie też chwilę biega.

Ręka rękę myje, lecz częstokroć niedokładnie.

O jakże ciężko jest uwierzyć, że dla kogoś można być obcokrajowcem!

Wielkości słów nie mierzy się liczbą sylab.

Janusz Brzoza

Katowice

1

Prawo opcji polega na tym, że wybieramy zawsze to, co wybrać musimy.

Wolność słowa najpełniej przejawia się w tym, że ja mówię, a inni posłusznie słuchają.

Pełzając zajść można dalej i szybciej, niż idąc wyprostowanym i z podniesionym czołem.

Pięść tępego osiłka jest zdecydowanie skuteczniejsza, niż cała mądrość filozofów.

Głupiec dostrzec może wiele, ale nigdy samego siebie.

Apoloniusz Ciołkiewicz

Grajewo

bezsilna medycyna

Laryngolodzy na to także nie poradzą,

kiedy się z nagła chłystek zachłystuje władzą…

nie wiem, dlaczego…

Niekiedy wichry krytyk szaleją

dłużej nad fraszką niż epopeją…

oczywistość

Wiemy to wszyscy: Rozgrzeszenie

dzięki grzechowi bywa w cenie…

dobra rada

Podziel się z bliźnim wszystkim, co masz!

A sobie zostaw tylko twarz…

krótkowzroczność

Bywa, że człowiek w marszu wybiega przed szereg,

gdy już na drogowskazach nie widzi literek…

Franciszek Czekierda

Warszawa

Jeśli wiesz, że nie wiesz, to wiedz, że jednak trochę wiesz.

Prawda bliźniego jest zawsze inna, niż myślisz.

Ktoś powiedział: „To, co doskonałe dojrzewa powoli”.

I myśl ta wydaje się bliska doskonałości.

Dojrzałość często oznacza schyłek.

Gorycz klęski – jedno z najpewniejszych źródeł prawdy o życiu.

Adam Decowski

Rzeszów

piłka nożna

Piłka jest okrągła,

więc stawiam pytanie:

Jak mogą niektórzy

robić kanty na niej?

trudno pojąć

Czas w jakim nam żyć przyszło

dla mnie niepojęty.

Co drugi nawiedzony,

a co trzeci święty.

na wysokiego

Tak go określa niska brać:

krótki korzeń – długa nać.

nie obwiniaj

Nie obwiniaj dziury w płocie

za małżeńskie dożywocie.

rewanż

Cwana była panna Ludka

wielu wystrychnęła na dudka,

aż się trafił pewien Zbychu

i wydudkał ją… na strychu.

Jacek Grabowski

Sośno

Komputerowe przekleństwo

milczeniem martwego folderu.

Żyć w nienawiści,

to jak umrzeć

w zapomnieniu.

Idąc poboczem

wczorajszego dnia,

szukam drogi

do lepszego jutra.

Noc, księżyc, gwiazdy

świadkowie samotności,

wieczni orędownicy miłości.

Miłość i przyjaźń

to szukanie rozwiązań

a nie wymówek.

Elżbieta Jach

Skarżysko Kościelne

Mądry, nie lokuje pieniędzy w jednym bankui miłości w jednym dziecku.

Głupi, nie jest taki głupi, gdy za mądrym chodzi.

Tajemnica w sercu – jest skarbem, na ustach – przyczyną plotki.

Kto od krzyża stroni, tego krzyż dogoni.

Jaki chłop w dzień, taka baba w nocy.

Mirosław Roman Kaniecki

Brodnica

Moim marzeniem jest wyhodowanie róży pomyślnych wiatrów.

Mówią o prawdzie leżącej pośrodku, żeby grać z nią w dwa ognie.

Wiara w złotą rybkę to sieć, w którą wielu się złapało.

Niejeden potrafi utopić w łyżce wody święconej.

Uważaj, mogą dać ci wieniec laurowy, by służył im za obrożę.

Władysław Katarzyński

Olsztyn

Wkład Polski w światową modę: moherowe berety.

Najważniejsza zmiana w jego życiu, zmiana dowodu osobistego.

Kariera iksa. Od przewodniczenia w kółku graniastym do przewodnictwa w kółku różańcowym.

Kiedy na polu Nowaków wyląduje latający talerz, zszokowanych właścicieli trzeba odwieźć do psychiatryka. Kiedy taki pojazd wyląduje na polu Brownów, pani Brown sprzeda turystom talerze z kuchni do ostatniego gadżetu.

Nie każdy, kto miał w dzienniczku uśmiechnięte słoneczka za dobre sprawowanie, będzie po latach legitymował się Słońcem Peru.

Ewa Kiełczykowska

Łódź

Zwykle psy wieszamy na tych, którzy darli z nami koty.

Zawsze jest wybór: kochać lub pełzać.

Często gdy chcemy spojrzeć życiu prosto w twarz – akurat łzawią nam oczy.

Bezustannie nieślibyśmy pomoc, ale skasowano foliowe torby. Na inne nas nie stać.

Raz zaprzestaniesz dokopywania się do sedna rzeczy i – do końca Ŝycia musisz jeździć objazdem.

Utożsamiał się z Panem Cogito.
Był wierny i szedł. Na targ za kobitą.

Niejeden do wyższych by zalazł intelektu pięter,
gdyby tylko w sobie odnalazł klawisz „Enter”.

Słyszał, że po wzorce trza sięgać do antyku,
lecz nic prócz fusów nie znalazł w swym starym imbryku.

W ramach pomocy – słał kartkę śliczną
lub uśmiech – pocztą elektroniczną.

Gdy sam podupadł z kretesem –
dostał małpę smsem.

„Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga” –
przeczytał do poduchy.
Odtąd, gdy spotka kobietę –
najpierw zdziera z niej ciuchy.

Wacław Klejmont

Olecko

Turniej czterech skoczni: podskocz, doskocz, wskocz i nie podskakuj.

Stare spsiało, młode odgryza się… Obyśmy średnio nie skundleli!

Odważny – podważa, rozważny – otwiera.

Doszedł do perfekcji, a perfekcja do niego: „Spływaj!”

Do tego już doszło, że przemija przyszłość.

dwugłos

ŻYWOT CZŁOWIEKA POCZCIWEGO

Jak świat do siebie przekonać?

Wykonywać, dokonywać, skonać…

ŻYWOT CZŁOWIEKA NIEPOCZCIWEGO

Jak świat na niby zbawiać?

Rozmawiać, przemawiać, wmawiać…

demagogopopis

W nowomowie nie nowość:

PiSomowa z POmową.

poprawna post sprawiedliwość

albo wicie, rozumiecie…

I po co ten nagły pośpiech?!

Po co się dwoić i troić??

Usiądźmy, porozmawiajmy…

Usiądźmy, porozmawiajmy…

Usiądźmy, porozmawiajmy…

A posadzimy, nie swoich.

niedocieczone przeczekiwanie

Nic sobie nie robić,

ględzić, ględzić, ględzić,

i z pustych słów wznosić

swój JAKOŚTOBĘDZIN.

zapasy z duszą

życie nas psuje, wieczność leczy…

I tym różnimy się od rzeczy.

Krzysztof Kokot

Nowy Targ

nowotarskie fraszki zgryźliwe

smród

Zmrok zapadł nad miastem,

wykorzystaj chwilę,

by spalić plastiki,

skóry i badyle.

Trujcie się wzajemnie,

szacowni mieszczanie,

was dawno nie będzie,

a smród pozostanie!

o lotnisku

Jedynie wiara…

Zrobi z pastwiska O’Hara.

fiskus band

Kto z kim przystaje,

takim się staje.

Czy muzyka, fiskusa

złagodzi obyczaje?

Dziubasów-ski

Bez jedyn zogonek,

ni ma nart, ni sonek.

skrzywione marzenia

Na ulicy – której nazwy

wymówić się nie odważę,

po łacinie,

gdzie handlowe „dolce vita”,

pośród majtek, biusthalterów,

wartko płynie,

chciałbym zmierzchem usiąść sobie

pod lampionem, przy stoliku,

kawiarenki,

i oglądać, pijąc kawę,

jak z wrażenia opadają,

wasze szczęki.

Konkurencja jest jak szpinak, zdrowa, ale nikt jej nie lubi.

Dzieci z rodowodem osiągają wyższe (o)ceny.

Władza, największy ciężar dla społeczeństwa.

Każda telewizja kręci inaczej.

Życie, czas między pierwszym i ostatnim płaczem.

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!

Komentowanie wyłączone.