Główna » Juliusz Wątroba, WSZYSTKIE WPISY, Wiersze satyryczne

UTWORY JULIUSZA WĄTROBY – ZWYCIĘZCY II KONKURSU SATYRYCZNEGO “O GRUDĘ BURSZTYNU”

Autor: admin dnia 24 Styczeń 2015 Jeden komentarz

II KONKURS SATYRYCZNY
“O GRUDĘ BURSZTYNU”

NAGRODA GÓWNA

JULIUSZ WĄTROBA

Przedstawiamy Państwu zwycięskie utwory z II Konkursu Satyrycznego
“O Grudę Bursztynu” 2004 legendarnego polskiego poety i satyryka Juliusza Wątroby, autora wierszy lirycznych i satyrycznych, fraszek i aforyzmów, tekstów pieśni i piosenek, programów kabaretowych i musicali, felietonów, laureata około stu ogólnopolskich konkursów literackich.

Nałóg

Ach – jak mnie głupio serce boli,

bo choć pobieram tlen i rentę,

to jestem – i to z własnej woli -

anonimowym …abstynentem.

Nikt nie uwierzy ile trzeba

siły duchowej oraz werwy,

by być gotowym iść do nieba

i przy tym być na umór …trzeźwym!

I z balang rankiem trzeźwo wracać

udając że ci rozum wyciekł,

i nie pić klina,

i bez kaca

przeklinać

jakie podłe życie.

A gdy mnie żona w diabły pośle

i gdy powracam do niej z kwieciem,

to drze się:

głupi stary ośle

znów jesteś trzeźwy niczym dziecię!!!

Więc – między prawdą oraz Bogiem –

wyznam,

bo trzeźwo ledwo żyję,

że chyba zerwę z mym nałogiem

i wreszcie zdrowo się upiję!

Ballada o królu królowej

i łupach z Iraku

Była sobie raz królowa,

którą król w sypialni chował,

i był król królowej pewny,

bo był czuły oraz rzewny,

chociaż gniotła go korona

tulił się do swego trona

oraz do królewny łona,

bowiem tego chciała ona.

A ćwierkały już na dachu

Wróble,

że tam hen w Iraku

czeka królów łupów tyle,

że król – chociaż był debilem –

rzucił tron z królowej ciałem

i popędził raźnie  cwałem,

by się sycić krzywdą cudzą,

bo na łupy miał chęć dużą.

Zaś królowej pani chwała

bowiem łzami się zalała,

gdy ją żegnał król małżonek,

co miał chętkę na mamonę.

Aby łzy królowej pani

znikły

troszczył się dworzanin,

który tak z królową hulał,

że aż lepszy był od króla.

Więc gdy król powrócił z łupem

omal biedak nie padł trupem,

bo królowa w chwili owej

była w pozie nietypowej

z dworzaninem, który właśnie

czynił „dobrze” pani jaśnie!

Przecież po to życia chwila

aby chwilę tę umilać.

A królowa – jak kobieta –

popełniła wielki nietakt:

ścięła łebek pana króla

aż się kulał

po marmurach…

Morał wyznam po kryjomu:

nie pchaj się po cudze dobro,

jak po sławę poseł Ziobro,

lecz porządki czyń w swym domu!

Kultura polityczna

Już słów zabrakło i więdnie pióro,

bo chciało pisać jak z tą kulturą,

co polityczną

pięknie się zowie,

czyli publiczną,

bo to krwiobieg

które ma ciało

Ojczyzny drogie

karmić nadzieją, wiarą albowiem

wciąż tego czeka

zaszczuty ludek,

który ocieka

zwątpienia brudem…

Ale, niestety,

z kulturą krucho,

bo politycy równi eunuchom

i nie są w stanie, choć kruszą mury,

wykrzesać z siebie choć ciut kultury,

chociaż gram taktu, szczyptę umiaru,

gdy się dopchali do władzy garów.

I tylko mącą, i jątrzą tylko

czy z krzyżem w herbie, czy też z lilijką,

czy z cieniem sierpa, z lekkością młota

- niech w diabły idzie wredna hołota!

Tak bluzgał wczoraj mój kumpel Kazek,

co jest bez pracy oraz pod gazem,

co jest bez domu i bez perspektyw,

dlatego dziwak pełen inwektyw…

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!

Jedna odpowiedź do wpisu “UTWORY JULIUSZA WĄTROBY – ZWYCIĘZCY II KONKURSU SATYRYCZNEGO “O GRUDĘ BURSZTYNU””

  1. Waldek mówi:

    Ten ostatni wierszyk pasuje jak ulał do słów pana Miłoszewskiego

    na gali Paszportów Polityki wypowiedzianych.

    A te wersy zapamiętam na zawsze “Przecież po to życia chwila

    aby chwilę tę umilać”.