Główna » WSZYSTKIE WPISY, Wiersze satyryczne

UTWÓR JAROSŁAWA ANDRASIEWICZA – LAUREATA III MIEJSCA W III EDYCJI OGÓLNOPOLSKIEGO TURNIEJU TWÓRCZOŚCI SATYRYCZNEJ IM. ALEKSANDRA HRABIEGO FREDRY

Autor: admin dnia 25 Maj 2013 Komentarzy: 3

Portal Migielicz.pl przedstawia Państwu utwór Jarosława Andrasiewicza pt. “Ars amandi”, za który otrzymał on III miejsce w III edycji Ogólnopolskiego Turnieju Twórczości Satyrycznej im. Aleksandra Fredry 2013.

JAROSŁAW ANDRASIEWICZ

ARS AMANDI

Wiemy, że książka raz przeczytana

(Jeśli to nie jest banalna praca)

Zapada w człeka – nawet profana

A treść jej w życiu często powraca

Wiele tytułów pamięć odsłania

Ale prym wiedzie w tych propozycjach

Pani Wisłockiej „Sztuka kochania”

I jeden rozdział  – ten o pozycjach

Lecz czy to chochlik, czy oko szkliste?

Czy myśl dotyka przeobrażenie?

Bo słowa, kiedyś tak oczywiste

Dziś niosą jakieś inne znaczenie…

To „kolankowo – łokciowa” scenka

Pamiętam opis – był wyrazisty

A mnie w kolanie strzyka… I ręka…

Bo łokieć też mam. Lecz tenisisty

„Leżąca”, ale facet na grzbiecie

Babka na wierzchu, ot jak ta lala

Mam to na co dzień, gdy w gabinecie

Pani dyrektor mnie opitala

„Siedząca tylna” – panicz w fotelu

Plecy wygodnie sobie prostuje

Kiedy tak siadam, ma mnie na celu

Morfeusz, który sen aplikuje

Ergo: rzecz ważna do pamiętania

(Kiedy wiek średni grozi frustracją)

Żeby nie mylić  s z t u k i  kochania

Z jednorazową, doroczną akcją

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!

Odpowiedzi: 3 do wpisu “UTWÓR JAROSŁAWA ANDRASIEWICZA – LAUREATA III MIEJSCA W III EDYCJI OGÓLNOPOLSKIEGO TURNIEJU TWÓRCZOŚCI SATYRYCZNEJ IM. ALEKSANDRA HRABIEGO FREDRY”

  1. Tadeusz mówi:

    Ale ta akcja już jutro… więc radość nie do opisania.
    Tekst warty nagrody!

  2. Waldek mówi:

    I ja pamiętam jak z wypiekami na licach
    czytywałem Wisłocką i Lwa-Starowicza.

  3. Iwona S. mówi:

    NUMEROLOGIA

    Raz biegły księgowy, znudzony rutyną w alkowie,
    rzekł:
    Udam się do fachowca, może on mi podpowie,
    może on mi “rzuci” jakąś propozycję,
    jak “figurę” – “po bożemu”, zamienić na inną pozycję.
    Wstąpił więc do rumpologa…(słynnego maga i numerologa)
    i rzecze:
    “Choć dość mam na co dzień liczb i cyferek,
    To chętnie wykręcę fikuśny numerek.
    W ars amandi chcę być biegły jak nurt Brahmaputry,
    Poleć mi pan coś …z Wisłockiej, albo “Kamasutry”.
    Znawca i wyrocznia od sztuki kochania,
    podrapał się po głowie i rzecze bez wahania:
    “Aby niewiastę oswoić troszeczkę…
    Zastosuj pozycję “99″, czyli na “łyżeczkę”.
    Gdy w zasięgu znajdziesz krzesło lub fotelik…
    Figluj jak wieszcz Mickiewicz – bo numer jego to …”44″.
    Na koniec polecam prężną gimnastykę…
    Zastosuj pozycję “69″ – czyli ekwilibrystykę”.
    Biegły chciał tę wiedzę wykorzystać w domu.
    Lecz zamiast pochwał, doznał wręcz pogromu.
    Żona zgorszona obrzuciła go “błotem”
    …Iż jest zboczeńcem i obleśnym kokotem.
    Odwróciła się na dobre ta “święta” kobieta,
    i odtąd śpią w pozycji “96″ …czyli na “waleta”.